„— Oto powód dlaczego nie opuści Wersalu — odpowiedział
hrabia.
— Będę więc was miała ciągle przy sobie — odparła królowa tym samym lodowatym tonem, w którym można było wyczuć i zazdrość, i niechęć. »
— Wasza Królewska Mość zechciała uczynić mi wielki zaszczyt mianując mnie porucznikiem jej przybocznej gwardii — powiedział hrabia. — Moje miejsce jest więc w Wersalu. Nie opuściłbym nigdy mego posterunku, gdyby Wasza Królewska Mość nie wyznaczyła mnie do obrony Tuilerics. Królowa powiedziała mi, że to wygnanie jest konieczne, więc się na nie udałem. Otóż, jak Waszej Królewskiej Mości zapewne jest wiadome, hrabina de Charny ani mi się nie sprzeciwiała, ani ja nie zasięgałem jej rady. .
— Tak, to prawda — odrzekła królowa wciąż tym samym lodowatym tonem.
— Dziś — ciągnął dalej hrabia niewzruszenie — jestem tego zdania, że moje miejsce jest w Wersalu, nie w Tuileries. Wbrew królowej, pogwałciłem wydany jni rozkaz i sam wybrałem miejsce, gdzie mam pełnić służbę — oto jestem. Nic mnie nie obchodzi, czy hrabina de Charny boi się lub też nie czuje strachu przed zbliżającymi się wydarzeniami, czy ma zumiar wyemigrować, czy nie — ja zostaję u boku królowej. Chyba że królowa sama zechce złamać mi szpadę. W tym wypadku nie będzie mi już przysługiwało prawo walczyć o Waszą Królewską Mość i polec za nią w Wersalu, pozostanie mi jednak zawsze możliwość być zabitym na progu, zginąć na bruku Wersalu.“(12)
parkiet egzotyczny |Perfumy |Testy Maturalne